Dr Wilsz na ratunek

Witajcie!

Dzisiaj Wam dużo nie pomarudzę, bo lezę i ubolewam nad swoją chorobą… Ale jak to ja – nie posiedzę w miejscu i zawsze znajdę zajęcie. W tym wypadku – WAS! Postanowiłam w końcu wprowadzić jakąś systematyczność w swoim życiu. Wyzwanie, które tutaj było na platformie pokazało mi jakie braki mam w tym co robię. A przecież kiedy coś kochasz to żadna wymówka tego nie zmienia. A jednak. Przynajmniej dało mi to troszkę do myślenia i teraz mogę skupić się na tym na czym powinnam.

Czytaj dalej Dr Wilsz na ratunek